ZalogujUzytkownikHaslo
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie    
Rejestracja<br />Register
Rejestracja
Register
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości

 Ogłoszenie 
Zmiana miejsca VIII zlotu

Karawaning.pl Strona Główna » Caravaning » Kącik motoryzacyjny » Troche o holownikach, czyli czym ciągamy swoje przyczepki?

Przesunięty przez: Piotrek
Pon 11 Maj, 2009 19:58
Troche o holownikach, czyli czym ciągamy swoje przyczepki?
Autor Wiadomość
szary11 
Moderator


Sprzęt: przyczepa
Model: KIP grey line 42TTZ
Telefon: PW
Pomógł: 29 razy
Wiek: 28
Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 5501
Skąd: Białystok
Wysłany: Sro 22 Lut, 2006 11:29   Troche o holownikach, czyli czym ciągamy swoje przyczepki?

Pierwszysm samochodem, którym holowałem swoja przyczepkę był peugeot 205 1.8 diesel (60KM). W sumie tylko 2 razy nim wyjechałem, tuż po odremontowaniu swojej 126. Silniczek radził sobie bardzo dobrze, dawało sie i wyprzedzać i pojechać nawet powyżej 100km/h na dobrej drodze. Ale za to na nierównościach troche nim ciągało (mały i lekki samochód, poniżej 900kg masy własnej).
Zeszłej zimy zamieniłem go na forda escorta kombi z 1992 roku. Silnik można powiedzieć jest taki sam - 1.8 diesel, 60KM, ale masa własna samochodu 1100kg. Na dynamice czuć niedostatki mocy, ale po co jest diesel, jak nie dla ekonomiki jazdy. Escortem przejechałem z kempingiem ok 1100km. Samochód śrdnio spalał do 7,5litra ON/100km przy pełnym załadowaniu (peugeot do 6,5l). Przyczepy prawie nie czuć na samochodzie, nic nie szarpie, nie trzęsie, nie ciąga... jedynie silnik ma już co robić. Do 80km/h wmiare jedzie, by uzyskac większą prędkość trzeba już nieco prostej i czasu. Bądź co bądź wystarcza to już do dość sprawnego poruszania się. A przy tym nie brakuje w samochodzie miejsca na bagaże (bagażnik 460litrów i można ładować po dach). W przyczepce przy holowaniu nie wioze cięższych bagaży.
 
 
Tomii 
Szczyl


Sprzęt: przyczepa
Model: Dethleffs Rally NOMAD 350 HK
Telefon: tylko pw
Pomógł: 40 razy
Wiek: 26
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 4674
Skąd: Ząbki
Wysłany: Sro 22 Lut, 2006 18:08   

Ja przyczepę swoją Astrą ciągnąłem tylko raz - w dniu zakupu :palacz: . Jak na 1.4 w benzynie i 60 KM nie było tragedii. Może to przez fakt że przyczepa ciężka nie jest 625 kg masy własnej - myślę że pakować jej ostro nie będę bo w sumie potrzebuje tylko zabrać ciuchy, naczynia i talerze. Zdjęcie Astry z przed tygodnia :]

A tak w ogóle to chciałbym jakiegoś turbo disla - np. Opla Combo Tour :]
_________________
Tisze jedziesz, dalsze budziesz
 
 
 
szary11 
Moderator


Sprzęt: przyczepa
Model: KIP grey line 42TTZ
Telefon: PW
Pomógł: 29 razy
Wiek: 28
Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 5501
Skąd: Białystok
Wysłany: Sro 22 Lut, 2006 18:48   

No więc Tomii Tobie miejsca na bagaże również nie zabraknie :) Astra ma troszke większy kuferek od Escorta ( o 40l) chyba, że butle z gazem masz w bagażniku :czacha: Hehe, a kraty piwa nie zabierasz ze sobą nigdy? ;) To dopiero ciężar dla samochodu;) ale jaka ulga na miejscu dla właściciela :bevil: :piwo: :pub:
 
 
szary11 
Moderator


Sprzęt: przyczepa
Model: KIP grey line 42TTZ
Telefon: PW
Pomógł: 29 razy
Wiek: 28
Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 5501
Skąd: Białystok
Wysłany: Sro 22 Lut, 2006 18:50   

A co do opla combo a szczególnie jego silnika, to te 1.7 turbo diesle użytkownicy różnie się wypowiadają... słyszałem o rwaniu pasków. Ale to nie regóła, pewnie jak w terminie się zrobi co trzeba niespodzianek nie powinno być:)
 
 
Tomii 
Szczyl


Sprzęt: przyczepa
Model: Dethleffs Rally NOMAD 350 HK
Telefon: tylko pw
Pomógł: 40 razy
Wiek: 26
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 4674
Skąd: Ząbki
Wysłany: Sro 22 Lut, 2006 20:27   

Kratka piwa :D - zawsze piwo kupuje regionalne, nie ciągne ze sobą z domu. Nie ma to jak czarny Specjal nad morzem lub mazurach :piwo: :] .
_________________
Tisze jedziesz, dalsze budziesz
 
 
 
szary11 
Moderator


Sprzęt: przyczepa
Model: KIP grey line 42TTZ
Telefon: PW
Pomógł: 29 razy
Wiek: 28
Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 5501
Skąd: Białystok
Wysłany: Sro 22 Lut, 2006 21:29   

hehe... kiedyś kupowałem też bardziej piwo jakie popadnie na danym miejscu, teraz jak pracuje w browarze dojlidy w białymstoku produkując żubra, tyskie, lecha, dębowe, classica i złote nie wypada mi innych pijać. A z tego wszystkiego żubr mi najbardziej odpowiada, choć i tak do wieczornego grillowania i ogniska nie ma to jak zwykła czysta :bevil: :pub:
 
 
Konto usunięte

Wysłany: Pon 27 Lut, 2006 17:27   

...
Ostatnio zmieniony przez Konto usunięte Czw 15 Sty, 2009 23:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
szary11 
Moderator


Sprzęt: przyczepa
Model: KIP grey line 42TTZ
Telefon: PW
Pomógł: 29 razy
Wiek: 28
Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 5501
Skąd: Białystok
Wysłany: Pon 27 Lut, 2006 23:34   

Prawda Mark1. Ja przed kupnem escorta borykałem się czy 1.3 60KM benzyna, czy 1.8 60KM diesel - wybór trafiony! Diesla nie zamęczysz tak łatwo - wyższy moment obrotowy, solidniejsza budowa (sama pojemność), nie wysilenie jednostki, mocniejsze i większe sprzęgło.

Co do transita to najsłabszy wariant 2.5 diesla miał 70KM - Mieliśmu z tatem takiego busa dopuki nam nie załatwili pewnej zimy (pożyczyliśmy i znalazł się w rowie). Później też holowaliśmy go escortem do warsztatu na sztywnym holu (hamulce transita padły, przez to że leżał na boku olej dostał się nad cylindry...) to myślałem, że ciężko będzie dla escorta, a bez problemu jechało się i pod 60km/h (więcej nie próbowaliśmy bo w mieście) i hamulce przede wszystkim okazały się bardzo wydajne.

Wniosek: do ciężkich prac - tylko DIESEL!!!
 
 
janus 
Hobby'sta


Sprzęt: przyczepa
Model: Hobby Prestige 535 i Kangoo Camp'oo!!!
Pomógł: 1 raz
Wiek: 54
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 311
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Sro 01 Mar, 2006 09:20   

Kiedyś pierwszym holownikiem był maluszek :dzieki:





Trzeba przyznać, że jazda N-ką za maluszkiem nie była przyjemnością, ale zrobił ok 4o km po górkach (nawet na prostej nie dało się włożyć "czwórki" :D ) cóż, trzeba było dowieźć świeżo zakupioną przyczepkę do domu.

Potem był PF 125 ME i Polonez 1,6 GLE. Oba raczej cięzko sobie radziły z N-ką. Rzadko sie przekraczało 80 km/h a spalanie zawsze wynosiło 10l/100km. :zly:

Następnie był Ford Escort 1,4 (75KM) i tu bardzo pozytywne zaskoczenie. Teoretycznie Polonez był mocniejszy (ok 80 KM - ale to musiały być jakieś kucyki made in FSO) ale dopiero w Escorcie była w miare spokojna jazda i trzeba było uważać aby się za bardzo nie rozpędzić, a spalanie 9l/100km. :]

No i obecnie Renault Kangoo 1,5 dCi (82 KM i 185 Nm momentu).
N-ki wogóle nie było czuć (gdyby nie podskakiwanie na tym śmiesznym zawieszeniu).
Jazda cały czas 90 - 100 i spalanie 7 l/100km :brawo:
Z obecną przyczepa (Hobby 535) już nie jest tak wesoło, ale i tak problemów żadnych prędkość 80 - 90 km/h i spalanie 7,5l/100km.



Jednak potwierdzam zdanie poprzedników, że silnik diesla jako napęd holownika jest świetny. :brawo:
_________________
Pozdrawiam. Janusz
`````````````````````````````````
It's not 5 star Camper
It's my Kangoo and ...
I love It
http://www.syrenabielsko.pl
Niedawno: N126e
Teraz: Hobby Prestige 535 i Kangoo Camp'oo
 
 
szary11 
Moderator


Sprzęt: przyczepa
Model: KIP grey line 42TTZ
Telefon: PW
Pomógł: 29 razy
Wiek: 28
Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 5501
Skąd: Białystok
Wysłany: Pią 03 Mar, 2006 22:29   

Janus, świetnie wygląda maluszek z niewiadowem z góry :brawo: Normalnie zdjęcie sie nadaje do archiwum motoryzacji! Teraz niestety czegoś takiego nie da sie ujrzeć a kiedyś była to norma... ale bądź co bądź świetnie to wygląda :lol: z takiej perspektywy można wymyśleć, że maluszek ciągnął swój garaż :bevil:
 
 
Tomii 
Szczyl


Sprzęt: przyczepa
Model: Dethleffs Rally NOMAD 350 HK
Telefon: tylko pw
Pomógł: 40 razy
Wiek: 26
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 4674
Skąd: Ząbki
Wysłany: Pią 03 Mar, 2006 23:11   

Zadziwiający jest fakt, że kiedyś ludzie maluchami ciągali enki do samej Turcji :hmm: :D :]
_________________
Tisze jedziesz, dalsze budziesz
 
 
 
szary11 
Moderator


Sprzęt: przyczepa
Model: KIP grey line 42TTZ
Telefon: PW
Pomógł: 29 razy
Wiek: 28
Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 5501
Skąd: Białystok
Wysłany: Pią 03 Mar, 2006 23:17   

I niech jakiś burak powie, że maluch nie ma siły!!! :zly:

Przypomniało mi się z dzieciństwa jak z tatem jeździłem na działke a tato materiały woził... raz naładował tak przyczepke cegłami, że pod byle górke tato jechał na jedynce, a jak już prosta to dwójka... z górek 3 nie wbijał bo bał sie prędkości z takim ładunkiem!!! To w latach 80 było a tato miał jeszcze malucha z 78 czy 79 na licencji włoskiej 600 :] To był sprzęt... całą działke nawoził materiałów a nie mało było bo dom jest wielkości 12x8m i to z cegły!!! A jeszcze żwir, cement... ciężko było z pieniędzmi a chciało sie budować, więc własnymi siłami się robiło.
 
 
marcys 
Sympatyk karawaningu

Sprzęt: przyczepa
Model: N126E
Wiek: 28
Dołączył: 10 Mar 2006
Posty: 71
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Wto 14 Mar, 2006 10:53   

szary11 napisał/a:
I niech jakiś burak powie, że maluch nie ma siły!!! :zly:

Przypomniało mi się z dzieciństwa jak z tatem jeździłem na działke a tato materiały woził... raz naładował tak przyczepke cegłami, że pod byle górke tato jechał na jedynce, a jak już prosta to dwójka... z górek 3 nie wbijał bo bał sie prędkości z takim ładunkiem!!! To w latach 80 było a tato miał jeszcze malucha z 78 czy 79 na licencji włoskiej 600 :] To był sprzęt... całą działke nawoził materiałów a nie mało było bo dom jest wielkości 12x8m i to z cegły!!! A jeszcze żwir, cement... ciężko było z pieniędzmi a chciało sie budować, więc własnymi siłami się robiło.


pewnie ze maluch sobie poradzi, problemem nie jest masa przyczepy tylko opor powietrza ktory stawia. Zdarzało mi sie ciagnac towarowe wazace nieraz wiecej niz 700 kg i nawet momentami dało sie czworke włozyc;)

A teraz ja: poprzednio do holowania uzywałem Scorpio 2.0 radził sobie niezle ale teraz mam wybitne auto do holowania: Scorpio 2,9 V6 moze ciągnąc przyczepy o dmc 1700 kg wiec dosc spore;) ma takze dyfer o ograniczonym tarciu co jak mniemam powinno pomóc podczas holowania na sliskich nawierzchniach:D szkoda tylko ze ten nie ma haka ale do sierpnia sie zamontuje:)

http://img346.imageshack....imgp50078tx.jpg
_________________
Jest Niewiadów N126E 83/85/87r. plus Scorpio 2,9 V6.
Marzenie do zrealizowania: N126A ciagniete przez Syrene (ta akurat juz jest 105L z 80r.)
 
 
szary11 
Moderator


Sprzęt: przyczepa
Model: KIP grey line 42TTZ
Telefon: PW
Pomógł: 29 razy
Wiek: 28
Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 5501
Skąd: Białystok
Wysłany: Wto 14 Mar, 2006 14:42   

no to marcys do scorpiaczka to niemal możesz podczepić domek letniskowy a nie tam jakieś przyczepki ciągać ;-) :] Ładna maszynka... a jak jest w utrzymaniu? Silnik spory to pewnie nieco pali, ale bardziej ciekaw jestem co do awaryjności i cen części.
 
 
marcys 
Sympatyk karawaningu

Sprzęt: przyczepa
Model: N126E
Wiek: 28
Dołączył: 10 Mar 2006
Posty: 71
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Wto 14 Mar, 2006 15:30   

szary11 napisał/a:
no to marcys do scorpiaczka to niemal możesz podczepić domek letniskowy a nie tam jakieś przyczepki ciągać ;-) :] Ładna maszynka... a jak jest w utrzymaniu? Silnik spory to pewnie nieco pali, ale bardziej ciekaw jestem co do awaryjności i cen części.


Pomijając OC, nie jest zle. Spalanie gazu od 10l (trasa lekkim emerytem na tempomacie) 15L przy przewadze ruchu miejskiego. Ale to jest spalanie zimowe instalacje wlasnie bede przerabiał na BLOSa zobaczymy co wyjdzie :D A cześci b. tanie są. Awaryjnośc poza problemami z elektryką w nowszych modelach od 92 znikoma.
_________________
Jest Niewiadów N126E 83/85/87r. plus Scorpio 2,9 V6.
Marzenie do zrealizowania: N126A ciagniete przez Syrene (ta akurat juz jest 105L z 80r.)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template iCGstation modified by Falcone